8 października proboszcz parafii Matki Boskiej Śnieżnej, położonej, na południu Chicago przy lotnisku Midway, nie pojawił się na porannej mszy świętej. Powiadomiona policja znalazła ks.Wacława na plebanii, w zamkniętej od środka łazience, z 24. ranami kłutymi. Oficjalny raport policyjny głosi: to śmierc samobójcza. Tymczasem parafianie, przyjaciele, w końcu także rodzina, która przyleciala z Polski, nie mają wątpliwości: Wacław Jamróz został zamordowany. Komu zależało na śmierci bardzo lubianego przez parafian kapłana, jaki był powód pogróżek, które zmarły dostawał od pewnego czasu, jaki związek ze śmiercią polskiego księdza może mieć sprawa z powództwa cywilnego,w której zeznawał,… Brat księdza Wacka - Józef Jamróz, wierzy, że trwające w Chicago dochodzenie da odpowiedź na te pytania.
posłuchaj: Rozmowa z Józefem Jamrozem, bratem ks. Wacława
czas:14 min.
ks.Wacław Jamróz